Ruszył nowy program wsparcia dla osób inwestujących w odnawialne źródła energii. Obejmuje on fotowoltaikę oraz magazyny energii, a jego celem jest zwiększenie autokonsumpcji i ograniczenie oddawania prądu do sieci. Jest to kontynuacja programu „Mój Prąd”, który zakończył się 12 września 2025 roku. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, w nowej odsłonie większy nacisk położono na magazynowanie energii, a nie tylko jej produkcję.
Program uruchomiony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zakłada wsparcie inwestycji w odnawialne źródła energii, w tym instalacje fotowoltaiczne, magazyny energii oraz systemy zarządzania energią. Tym razem większy nacisk położono na magazynowanie energii, a nie wyłącznie jej wytwarzanie. Jest to bezpośrednia odpowiedź na obecny system rozliczeń (net-billing), w którym oddawanie energii do sieci jest mniej opłacalne.
Program skierowany jest do gospodarstw domowych, czyli osób fizycznych, a także do prosumentów, czyli osób produkujących energię na własne potrzeby. Obejmuje zarówno właścicieli nowych, jak i istniejących instalacji fotowoltaicznych. Warunkiem skorzystania z dofinansowania jest współpraca magazynu energii z instalacją PV.
W ramach programu możliwe jest uzyskanie wsparcia na kilka elementów instalacji, w tym:
W praktyce oznacza to, że łączna kwota dofinansowania może sięgać nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych, co przekłada się na realne obniżenie kosztu inwestycji o kilkadziesiąt procent.
Wnioski będzie można składać w terminie 30 marca - 24 kwietnia 2026 r.
Zmiana kierunku wsparcia nie jest przypadkowa i wynika bezpośrednio z obecnych zasad rozliczania energii w systemie net-billing. W praktyce oznacza to, że energia oddawana do sieci jest rozliczana mniej korzystnie niż ta, którą zużywamy na bieżąco. W efekcie właściciele instalacji fotowoltaicznych coraz częściej zauważają, że bez dodatkowych rozwiązań nie wykorzystują pełnego potencjału swojej instalacji.
Właśnie tutaj pojawia się rola magazynów energii. Pozwalają one przechować nadwyżki wyprodukowanego prądu i wykorzystać je wtedy, gdy instalacja nie pracuje - na przykład wieczorem lub w nocy. Dzięki temu znacząco rośnie poziom autokonsumpcji, który w wielu przypadkach może sięgnąć nawet 70-80%. To z kolei bezpośrednio przekłada się na niższe rachunki i większą niezależność od dostawców energii.
Aby skorzystać z programu, inwestycja musi spełniać określone wymagania techniczne i formalne. Przede wszystkim instalacja powinna być nowa lub odpowiednio rozbudowana, a wszystkie jej elementy muszą być zgodne z wytycznymi programu. Istotne jest również to, że system musi funkcjonować w modelu net-billing.
Warto mieć na uwadze, że dofinansowanie nie jest wypłacane „z góry”. Najpierw należy zrealizować inwestycję, a dopiero później złożyć wniosek i przejść proces weryfikacji. Kluczowe znaczenie ma więc poprawne przygotowanie dokumentacji oraz zgodność instalacji z wymaganiami programu.
Sam proces uzyskania wsparcia nie jest skomplikowany, jednak wymaga spełnienia określonych wymogów formalnych oraz zachowania odpowiedniej kolejności działań. Po wyborze instalacji i jej montażu inwestor musi przygotować dokumentację i złożyć wniosek o dofinansowanie - odbywa się to wyłącznie elektronicznie za pośrednictwem Generatora Wniosków o Dofinansowanie (GWD).
Warunkiem koniecznym do uzyskania wsparcia jest rozliczanie się w systemie net-billing. Do wniosku należy dołączyć m.in. imienne faktury oraz potwierdzenia płatności, zaświadczenie od Operatora Sieci Dystrybucyjnej o przyłączeniu mikroinstalacji, a także protokół odbioru sporządzony przez instalatora zgodnie z wymaganym wzorem programu.
Po złożeniu dokumentów następuje ich weryfikacja, a następnie wypłata środków. W praktyce wiele osób korzysta ze wsparcia firm instalacyjnych, które pomagają nie tylko w doborze urządzeń, ale również w przejściu przez cały proces formalny.
Opłacalność magazynu energii w dużej mierze zależy od sposobu zużycia prądu w danym gospodarstwie domowym, jednak przy obecnych zasadach rozliczeń i dostępnych dofinansowaniach jest to rozwiązanie, które w wielu przypadkach zaczyna się realnie spinać finansowo.
Bez magazynu energii znaczna część wyprodukowanego prądu trafia do sieci, co obniża efektywność całej instalacji. W przypadku zastosowania magazynu sytuacja wygląda inaczej - energia wykorzystywana jest przede wszystkim na własne potrzeby, co pozwala ograniczyć rachunki i zwiększyć kontrolę nad zużyciem energii.
W typowym domu jednorodzinnym instalacja fotowoltaiczna o mocy około 8-10 kW, uzupełniona magazynem energii o pojemności 8-10 kWh, pozwala znacząco zwiększyć poziom wykorzystania wyprodukowanego prądu. W efekcie użytkownik w dużo mniejszym stopniu korzysta z energii pobieranej z sieci, co ma bezpośrednie przełożenie na koszty.
Dodatkowym atutem jest większa stabilność energetyczna gospodarstwa domowego oraz częściowe uniezależnienie się od rosnących cen energii elektrycznej.
Z perspektywy inwestora obecny moment jest korzystny przede wszystkim ze względu na dostępne dofinansowania oraz kierunek zmian na rynku energii. Rosnące ceny prądu i obecny system rozliczeń sprawiają, że coraz większe znaczenie ma maksymalne wykorzystanie energii na własne potrzeby.
Nie bez znaczenia jest również fakt, że budżety programów wsparcia są ograniczone. Oznacza to, że osoby, które podejmą decyzję wcześniej, mają większe szanse na uzyskanie dofinansowania na najbardziej korzystnych warunkach.
Nowy program dofinansowania jasno pokazuje, w jakim kierunku rozwija się rynek odnawialnych źródeł energii w Polsce. Sama fotowoltaika przestaje być wystarczająca, a kluczową rolę zaczyna odgrywać magazynowanie energii.
Największe korzyści osiągają dziś osoby, które łączą instalację fotowoltaiczną z magazynem energii, zwiększając autokonsumpcję i ograniczając zależność od sieci energetycznej.
Chesz wiedzieć więcej o fotowoltaice i OZE?
Sprawdź nasze pozostałe artykuły:
→ Nowości w fotowoltaice 2026: nowe technologie modułów, które zmienią rynek
→ Opłacalność fotowoltaiki w 2026 roku – realny wpływ na rachunki za prąd